Perfekcjonizm często kojarzy nam się z ambicją i dążeniem do rozwoju. Wiele osób uważa, że chęć osiągania jak najlepszych rezultatów jest dla nich motywacją do działania. Jednak coraz częściej mówi się także o tej drugiej stronie bycia perfekcjonistą, w której wpadamy w pułapkę prowadzącą do stresu, zniechęcenia, czy wypalenia. Dlatego powinniśmy zastanowić się, czy dążenie do doskonałości rzeczywiście pomaga, czy może jednak zupełnie odwrotnie, jest destruktywne.
Z jednej strony perfekcjonizm to dla nas motywacja. Osoby, które wykonują bardzo trudne zadania, często osiągają więcej i działają systematycznie. Przykładają dużą uwagę do szczegółów, uczą się z zaangażowaniem i wkładają w to wielki wysiłek. Taki perfekcjonizm może rozwijać samodyscyplinę i odpowiedzialność. Motywuje nas to do pracy nad sobą i daje wielką satysfakcję, kiedy udaje nam się osiągnąć zamierzony cel.
Jednak istnieje także perfekcjonizm, który zamiast dodawać energii ją pochłania. Osoby zbyt surowe wobec siebie często czują, że muszą zrobić wszystko idealnie, inaczej nie zasługują na uznanie. Każdy błąd traktują jak osobistą porażkę. W efekcie częściej odczuwają stres, presję i lęk przed oceną innych. Perfekcjonizm w takiej formie nie wspiera, lecz ogranicza zamiast działać, zaczynamy się obawiać, że nie sprostamy własnym oczekiwaniom.
Warto zastanowić się, jak reagujemy na własne błędy. Nie jesteśmy nieomylni, czasem lepiej jest zrobić coś dobrze, niż idealnie, nie narażając zdrowia psychicznego. Czy perfekcjonizm nam pomaga, czy tylko zwiększa stres? Odpowiedź na te pytanie może pomóc zrozumieć, czy nasze dążenie do doskonałości jest naprawdę zdrowe. Uczenie się, że błąd jest czymś zupełnie normalnym pomaga się rozwijać i pozwala działać z większą wolnością. Trzeba pamiętać, że niektóre rzeczy wymagają czasu i należy umieć odpuścić, gdy jest to nam potrzebne.
Podsumowując, perfekcjonizm to zarówno motywacja, jak i pułapka, wszystko zależy od tego, czy podchodzimy do niego zdrowo. Jeśli ułatwia nam rozwijanie się jest wartościowy. Jeżeli natomiast prowadzi nas do stresu i poczucia niewystarczalności, warto jest nauczyć się jak być wyrozumiałym dla siebie.






